Harmonogram równania dróg

Na zebraniu zebraniu wiejskim 13 02 2018 przedstawiciel urzędu gminy poinformował, że do dnia 27 02 2018 w referacie odpowiedzialnym za bieżące utrzymanie dróg w gminie powstanie plan ich równania. Ponieważ do dnia dzisiejszego taki plan się nie ukazał w urzędzie zostało złożone pismo z prośbą o wyjaśnienie dlaczego taka sytuacja ma miejsce i kiedy rzeczony plan się ukaże. Poniżej pismo:

Gwoli ścisłości padło również zobowiązanie, że od 5 marca rozpocznie się równanie dróg mające zapewnić ich przejezdność. Niestety również ta deklaracja okazała się niespełnioną.

Zapytanie o fundusze na budowę dróg

W związku z różnicami w planie budowy dróg w ramach programu zrównoważonego rozwoju gminy przedstawionego wstępnie przez urząd gminy, a wnioskiem złożonym przez mieszkańców na zebraniu zebraniu wiejskim 13 02 2018

Stowarzyszenie Nasz Murowaniec zwróciło się do wójta gminy o wyjaśnienie zasad przyznawania środków na wspomniane inwestycje oraz przewidywane koszty ich wykonania. Treść złożonego pisma :

Aktualizacja projektów oświetlenia

Zgodnie z postanowieniem zebrania wiejskiego z dnia 13 02 2028 prezes stowarzyszenia Nasz Murowaniec został zobowiązany do uzyskania wykazu projektów budowy oświetlenia dróg wraz z datami ich ważności, stopnia wykonania oraz terminów realizacji. Poniżej pismo które zostało złożone w urzędzie:A poniżej odpowiedź z urzędu:

Jak widać z odpowiedzi gmina ma spore zaległości. Zlecone projekty na ulice Jaśminową i Ogrodową powinny już być dawno wykonane. Projekty uchwalone na zebraniu wiejskim we wrześniu 2017 nie zostały jeszcze rozpoczęte.

Jeśli do tego dodamy fakt, że gmina nie zgłosiła swojego udziału w programie ZIT (Zintegrowane Inwestycje Terenowe) aby otrzymać dotację na dokończenie oświetlenia zgodnie z informacją przekazaną panią sołtys sytuacja poprawy oświetlenia miejscowości wygląda marnie. Poniżej wykaz lamp które miały być sfinansowane z programu ZIT dostarczonego przez panią sołtys:

Dotacje do nauki języka? Uwaga na oszustwa!!

W całej Polsce , również w naszym regionie pojawiła się strona http://dotacje-kujawsko-pomorskie.pl/ .  Reklamy jej można znaleźć również na Facebook dlatego zamieszczam ten materiał ku przestrodze. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że strona służy wyłudzaniu danych a być może również pieniędzy. Sama jej konstrukcja jest taka, żeby sugerowała dofinansowanie z Funduszy Europejskich.

Sama strona jest raczej czysta i nie zawiera szkodliwego programowania. Ale nie polecam korzystania z oferowanych tam usług. Proponują skorzystanie z cudownej metody nauki języków metodą „Johna Smyth’sa”. Już sama pisownia jest dość interesująca. Wielu ludzi zwróciło uwagę na fakt, że nigdzie nie jest podane kto zajmuje się gromadzeniem i przetwarzaniem danych. Na stronie podano że „właściciel strony” którego nie sposób ustalić. 

Ponieważ strony te istnieją praktycznie dla wszystkich województw, a z różnych miejsc zaczęły napływać informacje odnośnie dziwnej metody, oraz niejasnego pochodzenia firmy sprawą zajął się znany portal bezpieczeństwa w sieci niebezpiecznik.pl.

Firmy organizującej rzekome kursy próżno szukać  w KRS czy bazie CEIDG, ale posiada numer infolinii  +48 221239903. Numer jak najbardziej krajowy więc podwyższonej opłaty nie będzie.

Przedstawiciele niebezpiecznika oczywiście zadzwonili na tą infolinię a stenogram rozmowy przytaczam bo to wartościowy materiał:

Specjalista: Szkoła językowa. Proszę?
Redaktor: Dzień dobry. Zauważyłem wasze kursy na stronie dotacje-lubelskie.pl.
Specjalista: Mhm…. pana imię?
Redaktor: Chciałbym się dowiedzieć kto jest administratorem danych osobowych zbieranych na tej stronie.

(chwila przerwy)

Specjalista: Ma Pan informacje na dole strony czyli w regulaminie.
Redaktor: Tak, czytałem regulamin i regulamin mówi, że “właściciel strony”, ale nie wiadomo kto jest właścicielem strony.
Specjalista: To muszę się zapytać. Nie wiem takiej informacji. Nie wiem. Proszę poczekać.
Redaktor: To Pan nie wie dla kogo pan pracuje?
Specjalista: Proszę Pana, pracuje dla szkoły języków obcych. Ma Pan jakieś pytania to zapraszam biuro@outsrc.pl.
Redaktor: Czyli nie jest mi Pan w stanie udzielić informacji z kim rozmawiam i kto zbiera dane na tej stronie jak rozumiem?
Specjalista: Takie informacje uzyska Pan pod mailem biuro@outsrc.pl. Czy jeszcze w czymś mogę pomóc?
Redaktor: Tak, jeszcze w czymś. Oferujecie państwo ten kurs z dofinansowaniami. Przez kogo?
Specjalista: To są dofinansowania prywatne w ramach ogólnopolskiego programu “Język dla każdego”. Przecież tam jest wszystko napisane. Wystarczy wejść i przeczytać.
Redaktor: A ten program “Język dla każdego” to kto prowadzi?
Specjalista: Proszę Pana, wszystkie informacje są na stronie. Jeżeli ma pan jakieś inne zapraszam na biuro@outsrc.pl.
Redaktor: Tych informacji nie ma na stronie!
Specjalista: W takim razie powtarzam po raz szósty jeśli dobrze liczę, że takie pytania proszę kierować na adres biuro@outsrc.pl.
Redaktor: A OUTSRC jaki ma związek z właścicielem strony?

(dłuższa przerwa)

Specjalista: Czy jeszcze mogę w czymś pomóc?

Ale firma Ousrc istnieje naprawdę. Wyszukiwarka KRS wskazuje, że prezesem OUTSRC jest Zaky Alhabibi, ale w serwisie Moje Państwo jako prokurent wskazany jest… Adrian Oleszczuk.  Notabene firma Outsrc oferuje pracę w Warszawie w Dolince Służewieckiej.  W miejscu tym siedzibę ma inna firma o nazwie ” Call Center Solutions”  której wspólnikiem jest …..? Brawo! Zgadliście! Adrian Oleszczuk

Niebezpiecznik zamieścił przejrzystą mapę powiązań.

Kim więc jest pan Adrian? Ma za sobą już dość ciekawą przeszłość w oferowaniu pracy przez Internet. W 2013 roku założył portal oferujący prace zdalną.Strona oferowała niby to pracę na umowę o dzieło, ale nie było informacji jawnej , że samo wypełnienie i wysłanie formularza powoduje zawarcie umowy na skrajnie niekorzystnych warunkach. Ludzie dowiadujący się o warunkach współpracy chcieli natychmiast zrezygnować, ale wtedy Adrian Oleszczuk informował ich o wysokich karach umownych.

Kar tych próbował dochodzić poprzez sąd elektroniczny i pewnie niejednokrotnie mu się to udało. W „prawdziwych” sądach było już gorzej.

Nie jest wykluczone, że ten sam „organizator” stoi za innymi kursami językowymi gdzie nauczanie odbywa się metodą Krebsa. Również to Niebezpiecznik sprawdził dzwoniąc na infolinię +48 22 123 99 09. „Komunikat nieco inny, ale melodyjka ta sama co wcześniej. Zgłosiła się konsultantka, którą poprosiliśmy o wyjaśnienie różnic między metodą Krebsa i metodą Smith’sa. Konsultantka odesłała nas pod adres mailowy… biuro@outsrc.pl.”

Można więc chyba uznać, że metodę Krebsa i Metodę Smith’sa coś łączy. To niezbyt dobra wiadomość dla tych którzy zdecydowali się skorzystać  z tej rewelacyjnej metody nauki.

Cały materiał niebezpiecznika znajduje się tutaj

 

Utracone środki funduszu sołeckiego 2017

Zgodnie z postanowieniem zebrania wiejskiego z dnia 13 02 2028 prezes stowarzyszenia Nasz Murowaniec został zobowiązany do uzyskania wyjaśnień w sprawie utraconych środków z funduszu sołeckiego z roku 2017. Poniżej pismo które zostało złożone w urzędzie:

Dla przypomnienia chodziło o pieniądze które pozostały niewykorzystane w funduszu sołeckim i zgodnie z protokołem z zebrania miały być przeznaczone na rozbudowę palcu zabaw.

 

A oto odpowiedź z urzędu:

Należy się dobrze zastanowić czy dalej ciągnąć ten temat. Utraconych pieniędzy zawsze szkoda, ale chyba należy się bardziej skupić na tym aby w przyszłości do takich sytuacji nie dochodziło. A tych pieniędzy i tak nie ma jak przywrócić do sołeckiej kasy. Oczywiście szkoda bo coś zawsze by się na placu zabaw nowego pojawiło.Zwłaszcza że kwoty z pisma nijak maja się do tych które zostały ustalone na zebraniu. Może lepiej skupmy się na pracy nad kolejnymi sprawami, a tą miejmy w pamięci jako błąd który nie powinien się powtórzyć.

problemy z zasięgiem gsm

Problemy z zasięgiem sieci GSM od lutego 2018 wyraźnie się nasiliły.  Najpierw więc geneza skąd wzięło się osłabienie poziomu sygnału. Do lipca 2017 na terenie stacji transformatorowej w Lipnikach stał sobie spokojnie maszt Plusa na którym znajdowały się również nadajniki Orange i T-Mobile.Jednak w związku z budową linii wysokiego napięcia firma Polkomtel dostała wypowiedzenie lokalizacji masztu który został rozebrany. Plus porozumiał się z Play i dostał zgodę na zamontowanie swoich urządzeń na znajdującym się nieopodal maszcie należącym do Play. Maszt ten był jednak na tyle słaby, że tylko Plus mógł na nim zamontować swoje anteny i to nie na pożądanej wysokości, a w połowie masztu. Wysokość ta była niedostateczna gdyż anteny ledwo wystawały powyżej drzew. Był to okres najgorszego działania sieci GSM w Murowańcu i okolicach, gdyż firmy Orange i T-Mobile dostarczały sygnał z Białych Błot i  Potulic. Sytuacja się unormowała w momencie kiedy Plus wymienił zarówno anteny jak i kable antenowe na lżejsze i podniósł je powyżej wysokości drzew, a firmy T-Mobile i Orange ustawiły tymczasowy nadajnik na przyczepie w Lipnikach tuż obok wiaduktu. I w zasadzie zasięg był choć  nie najlepszy. Na mapce poniżej zaznaczone są zarówno dotychczasowe zasięgi jak i obecne Plusa, bo te dało się mierzyć.

Trzeba jednak dodać nieco techniki. Anteny GSM  są antenami sektorowymi. Oznacza to, że nadają w zasięgu kątowym około 120 stopni. Niebieskimi liniami oznaczone są szacunkowe zasięgi „starego” nadajnika, a czerwonymi nowego. W stosunku do dotychczasowego pokrycia zmieniony został sposób ustawienia anten bardziej na południe. Prawdopodobnie chodziło o lepsze pokrycie nowej trasy S5. W przypadku nowego ustawienia, kąt na południe nie jest dokładnie zmierzony ale z całą pewnością na północy przechodzi w okolicy ulicy Sokolej. Analiza starych zasięgów została wykonana na podstawie zdjęć z ustawienia anten, a nowych na podstawie pomiarów. W zasadzie nie ma to większego znaczenia gdyż zasięg całej stacji i tak wynosi 360 stopni . Co prawda przez Murowaniec przebiega linia podziału sekcji anten co może trochę niekorzystnie wpływać na działanie telefonów. Poszczególne sekcje pracują bowiem zazwyczaj na różnych częstotliwościach wyznaczonych przez UKE aby nie zakłócały innych operatorów, a jednocześnie zapewniały pokrycie zasięgiem właściciela sieci. Ale z praktyki wynika, że nie powinno być problemów. Tyle o Plusie. Gorzej jest z Orange i T-Mobile. Nadajnik „przyczepowy ” jest stosunkowo niski, a linia drzew dość skutecznie tłumi sygnał na północ od niego czyli w Murowańcu i Drzewcach. W zasadzie na dziś nie powinni odczuć zmiany jedynie właściciele telefonów sieci Play.

Co się więc dzieje? Zasięgnąłem informacji odnośnie ostatniej awarii która miała miejsce 11 i 12 lutego. Nadajnik wszedł w tryb ochrony przed atakami przez obce urządzenia. O co chodzi? Otóż każdy nadajnik posiada zabezpieczenia przed konfliktem z innym nadajnikiem. Kiedy otrzymuje silny sygnał z innego nadajnika na tej samej częstotliwości automatycznie zmniejsza swoją moc. Ale skąd konflikt skoro pasma częstotliwości są dokładnie podzielone??

Odpowiedź jest prosta. Lokalne wzmacniacze sygnału GSM. Jak działa wzmacniacz można zobaczyć na poniższym obrazku:

Wzmacnia sygnał pochodzący z nadajnika GSM. Niby proste i logiczne ale … Przecież skoro jest problem z zasięgiem do telefonu to jest też i w drugą stronę czyli od telefonu do nadajnika.   Tu zaczyna się problem. Wzmacniacz wzmacnia bowiem nie tylko użyteczny sygnał GSM, ale cały śmietnik radiowy który mamy w domu i nadaje go przez swoją antenę. Jeśli mamy w domu telefony kilku operatorów to np. do nadajnika Plusa pchany jest wzmocniony sygnał  Orange, T-Mobile i co tam mamy. Wzmacniacz taki potrafi skutecznie zakłócić pracę nadajnika GSM w odległości około 1km przy antenie wewnętrznej i do 2,5 km przy antenie zewnętrznej. Stosowanie anten kierunkowych   jeszcze bardziej zwiększa pole rażenia. Przy dużym natężeniu sygnałów szkodliwych nadajnik GSM zaczyna obniżać swoją moc, „prowokując” atakujące go wzmacniacze do poszukania sobie innego celu bądź wyłączenia się. Przy naprawdę dużym stopniu zakłóceń  służby techniczne wyłączają albo sektor albo cały nadajnik. Nie ma sensu utrzymywanie jego działania skoro nie jest w stanie realizować połączeń. Jeśli w okolicy znajdzie się nawet jeden silny wzmacniacz potrafi on skutecznie ograniczyć moc nadajnika, a jeśli będzie ich więcej, choćby słabszych mogą doprowadzać do jego wyłączania. Sprawdzając portale aukcyjne znajdziemy całe spektrum wzmacniaczy GSM. Niestety większość z nich to typowa „chińszczyna”. Wzmacnia wszystko co jest w okolicy, nawet wi-fi czy kuchenki mikrofalowe  i pcha w stronę nadajnika. Efekt widzieliśmy. Oczywiście są też dobrej klasy wzmacniacze. Ustawiają się do pracy wewnątrz domu  na częstotliwościach które nie występują w naszej okolicy a na zewnątrz dostosowują się do częstotliwości operatora. Dodatkowo rozróżniają operatorów, więc nie wzmacniają byle czego. Ale taki wzmacniacz to wydatek powyżej tysiąca złotych.

No i najważniejsze. Stosowanie wzmacniaczy GSM jest prawnie zabronione.

W sierpniu 2011 roku ukazało się odpowiednie rozporządzenie:

Do tego dnia wolno było takich urządzeń używać pod warunkiem że miały małą moc czyli poniżej 4 W. Zapis wymogły firmy telekomunikacyjne. Płacą one do państwa olbrzymie pieniądze za prawo używania zakresów częstotliwości, mają w obowiązku dbanie o porządek w otrzymywanych pasmach co niesie za sobą prawo do tego, że w ich pasmach mogą pracować wyłącznie ich urządzenia. Inaczej nie są w stanie zapewnić ładu radiowego.

Wyjaśnienie prezesa UKE można znaleźć tutaj . Zamieszczam jego streszczenie:

tylko przedsiębiorcy telekomunikacyjni posiadający ogólnopolską rezerwację częstotliwości mogą używać wzmacniaczy sygnału GSM.

Jeśli indywidualny użytkownik (osoba fizyczna lub firma) chciałby wzmocnić sygnał sieci komórkowej w miejscu korzystania z telefonu, to powinien zwrócić się do operatora swojej sieci o zainstalowanie takiego urządzenia. Prawidłowe działanie wzmacniaczy sygnału zależy bowiem nie tylko od ich parametrów technicznych, ale również od miejsca i sposobu ich zainstalowania, użytej anteny oraz konfiguracji z działającymi stacjami bazowymi telefonii komórkowej.

Podkreślić należy, iż zgodnie z ustawą Prawo telekomunikacyjne, każdy, kto bez wymaganego pozwolenia używa urządzenia radiowego nadawczego lub nadawczo-odbiorczego, podlega karze grzywny w wysokości do 1000 złotych. Jeżeli osoba taka działa w sposób uporczywy, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Sugestia jest taka, aby głęboko schować używane wzmacniacze bo sytuacja się cyklicznie powtarza .Operatorzy stracą w końcu cierpliwość, i zapłacą do UKE parę złotych za wykrycie sprawców. A zapewniam, że nie jest to aż takie trudne. Mierząc natężenia sygnałów zwykłą komórką tylko z odpowiednim oprogramowaniem znalazłem w Murowańcu dwa i w Drzewcach jeden. Jeśli na jakiejś ulicy sygnał zamiast maleć wzrasta, a rośnie stopa błędów, to wystarczy albo dokładniej zmierzyć i wyznaczyć współrzędne,  albo się rozejrzeć za anteną. Da się znaleźć dokładnie ten dom w którym jest wzmacniacz.

Na zakończenie trochę otuchy. Plus cały czas podtrzymuje stanowisko w sprawie budowy nadajnika w Zamościu. Pierwotnie miał on być  usytuowany na dachu hurtowni Gordon, ale negocjacje szły trochę nie tak i w efekcie wszystko się trochę spóźnia. Ptaszki ćwierkają, że może to być koniec kwietnia. Prawdopodobny zasięg sieci Plus będzie wyglądał następująco:

Prawdopodobnie również na tym samym maszcie znajdą się nadajniki Orange. Zasięg więc tych dwóch sieci powinien się diametralnie poprawić. Co z pozostałymi? Nie wiadomo. Być może zagospodarują opuszczone przez Plus miejsce na maszcie Play i zniknie przyczepka w Lipnikach. To także poprawi ich zasięgi pod warunkiem, że nie wykończymy ich nielegalnymi wzmacniaczami.

 

Zameldowanie czy zamieszkanie oto jest pytanie

Pomimo szumnych zapowiedzi parę lat temu, że obowiązek meldunkowy będzie zniesiony, nadal obowiązuje i ma się dobrze. Administracja państwowa nie jest w stanie sobie poradzić bez informacji gdzie obywatel jest zameldowany. Bez tego nie można by nawet mandatu wystawić,  więc w dalszym ciągu nie wystarcza oświadczenie że mieszkam w miejscowości Murowaniec przy ulicy takiej to a takiej. Być może utrudnienia związane ze zmianą miejsca zameldowania powodują taki stan rzeczy jaki mamy. A nawet w naszym sołectwie mamy sporo większą liczbę mieszkańców niż osób zameldowanych.

Nie mamy jeszcze dokładnych danych ale szacunkowo około 30% osób mieszkających w naszym sołectwie nie jest w nim zameldowanych. Można sobie zadać pytanie dlaczego? Odpowiedź na pewno nie jest prosta . Jedną jest zwykłe ludzkie lenistwo. Autor tego artykułu wie to po sobie. W głowie natychmiast pojawia się że trzeba dane zmienić w wielu miejscach. Bank, telewizja,  operator GSM , przerejestrować samochód i wiele innych spraw które mamy na co dzień. Zewsząd otrzymujemy korespondencję kierowaną na adres zameldowania. Czasami jest to działalność gospodarcza którą prowadzimy, a czasami chcemy być jeszcze zameldowani w starym mieszkaniu które wynajmujemy  „na wszelki wypadek”.

Pierwszą  z konsekwencji jest brak prawa wyborczego w miejscu zamieszkania, w wyniku czego znakomita większość osób mieszkających w sołectwie nie idzie głosować. Do Bydgoszczy nie chce się jechać,  a zresztą i tak już ich to zbytnio nie dotyczy, a w Murowańcu nie mogą. Niewielu pofatyguje się i zgłosi chęć głosowania w innym miejscu. Więc inni wybiorą za nas. Tylko ci co nie głosowali nie powinni narzekać. Prawo narzekania na władzę przysługuje wyłącznie tym którzy głosowali.

Drugą jest zmniejszenie liczby ludności w stosunku do rzeczywiście mieszkających. Spodziewam się, że w innych miejscowościach jest podobnie jak  u nas. Ale gdybyśmy zmniejszyli odsetek niezameldowanych może mielibyśmy większe szanse w wyborach samorządowych. Może mielibyśmy np dwóch radnych a nie jednego, co zwiększyłoby nasze szanse w głosowaniach na sesjach rady gminy. Nie wiem. Może

Trzecią jest podział funduszu sołeckiego który dzielony jest wg. ilości mieszkańców. Ale tych zameldowanych.

Czwartą to brak wpływu z podatków osób mieszkających w gminie a zameldowanych w Bydgoszczy lub innych miastach. Wiem że gmina niewiele dla nas robi ale mamy jako stowarzyszenie to zmienić a ilość zameldowanych mieszkańców na pewno w tym pomoże.

Wielkimi krokami zbliżają się wybory samorządowe. Jaka jest sytuacja w naszej gminie wiadomo. Zmobilizujmy się więc, aby jak najbardziej mieć wpływ na to kto zostanie wybrany na wójta, i jakich będziemy mieli radnych. Dalej namawiam wszystkich do zameldowania się w swojej miejscowości ale na początek zróbmy choć to:

Złóżmy w gminie wniosek o wpisanie do rejestru wyborców

To nic nie kosztuje z wyjątkiem chwili czasu. Kancelaria urzędu czynna jest od godziny 7:30 i da się załatwić sprawę jadąc do pracy lub w dzień kiedy urząd jest czynny dłużej. Składamy wniosek który można pobrać na końcu strony i w ciągu trzech dni mamy prawo wyborcze w naszej gminie.

A wracając do spraw meldunkowych większość problemów które widzimy istnieje tylko w naszych głowach. Bo np:

– zameldowanie w naszym „starym” mieszkaniu nie daje nam żadnych dodatkowych praw z wyjątkiem tego, że musimy za śmieci płacić. Z punktu prawa do dysponowania lokalem ważne jest to, kto jest właścicielem a nie to kto w nim jest zameldowany

– działalność gospodarcza nie jest powiązana z adresem zameldowania właściciela firmy. Możemy mieszkać w jednym miejscu a adres działalności może być w innym.

– dużo spraw do załatwienia? To bezsprzeczny fakt. Ale zapewniam, że nie trzeba tego robić od razu i wszystkiego.  W przeciągu pół roku wszystkie sprawy same się wyprostują  przy okazji przedłużania umów itp. To naprawdę tak bardzo nie boli.

Wielu z nas przeprowadzając się do Murowańca, Lipnik czy Drzewiec robiło to z myślą, że to jest mój dom. Tu jest moje miejsce na ziemi i tu zostanę. Tu chcę wychować dzieci i się zestarzeć. Więc może warto zmobilizować się i dokończyć wszystkie sprawy. Nie wystarczy się przeprowadzić. Jeśli naprawdę chcemy tu żyć i decydować o tym jak będziemy żyć, to zachęcam wszystkich którzy jeszcze się tu nie zameldowali aby to zrobić i zapomnieć o tym, że coś jeszcze nie jest dokończone.

A jeśli ktoś nie ma tyle czasu i samozaparcia aby to zrobić, to na początek zapiszmy się do spisu wyborców. Dokument można pobrać tutaj i wystarczy wypełnić go, skserować dowód osobisty i zanieść do gminy.

Dokument został opublikowany przez gminę Białe Błota tutaj . Pomimo więc że w innych informacjach dostępnych w Internecie  wspomina się o podawaniu PESEL daty urodzenia imieniu ojca itp  wydaje się że nasza gmina opiera się na kopii dokumentu tożsamości.

 

Dokument do pobrania